26 sie 2015

Skuteczne (a czasami tylko zabawne) domowe sposoby dbania o urodę





We wtorek, kompletnie załamana pourlopowym  stanem moich włosów, ruszyłam w stronę lodówki. Nie kierowała mną żadna kulinarna pokusa, nie zachomikowałam sobie w jej czeluściach smakołyków na chandrę i zły dzień. Postanowiłam natomiast skorzystać ze znanego od lat specyfiku ratującego przesuszone i osłabione włosy jakim jest maska z żółtka jaja i oliwy  z oliwek. Przed laty skorzystałam już raz  z tej domowej i w pełni naturalnej maski, nieopatrznie fundując sobie na koniec jajecznicę we włosach. Tym razem - nauczona doświadczeniem- włosy  spłukałam  chłodniejsza wodą, i voila. Różnica wyczuwalna od zaraz. Włosy pięknie lśniące, miękkie, jakieś takie inne. Najmilszym zaskoczeniem zaś było to, że efekt utrzymał się nawet po kolejnym myciu, co pozwala mi sądzić, że włosy rzeczywiście doświadczyły jakiegoś odżywienia. 

Zaczęłam zastanawiać się nad tym dlaczego tak rzadko sięgam po  rozwiązania typu: domowa maseczka, peeling, odżywka na włosy. To sposoby znane mi od lat, praktykowane niejednokrotnie przez moją mamę, a nawet przeze mnie w przeszłości. Gdy ostatnio moja siostra zrobiła sobie maseczkę do twarzy na bazie drożdży,  przypomniałam sobie jak dawniej lubiłam je podjadać, robiąc taką maseczkę dla siebie ( na serio nie mogę oprzeć się świeżym drożdżom). Jedną z zabawniejszych rodzinnych opowieści jest ta o tym jak mama wystraszyła malutką Zuzię swoim licem wysmarowanym rozgniecionymi truskawkami. Cóż, okazuje się że domowe sposoby na dbanie o urodę mogą mieć traumatyczne dla innych skutki uboczne :)

Pamiętam też, że mama w swoich niezliczonych zeszytach z powklejanymi przepisami kulinarnymi wyrwanymi z czasopism, miała też takie na domowe maseczki czy toniki. Ocet jabłkowy rozcieńczony ileś tam razy - świetny do buzi. Płatki owsiane jako peeling, napar z pokrzywy do płukania włosów. No i która z nas w wieku nastoletnim nie obkładała się z każdej strony plastrami ogórka? Rozjaśniającymi wszystko co trzeba rozjaśnić.  

Przypomniała mi się nawet urodowa porada z Bravo Girl  (czytanego przeze mnie namiętnie w latach 90-tych) dotycząca oczyszczania porów nosa za pomocą... taśmy bezbarwnej. To mogłoby podchodzić pod kategorie najdziwniejszych domowych sposób dbania o urodę - wespół z rozprawianiem się z cellulitem za pomocą rury od  odkurzacza.

Dajecie czasem szansę tym domowym sposobom rodem z kuchni czy warzywniaka? Może znacie godne polecenia strony z takimi właśnie recepturami. Generalnie to można nałożyć sobie na buzię chyba wszystko, ale  chodzi o to, żeby rzeczywiście działało.

p.s. może  ktoś podzieli się  czymś  z kategorii "zabawne"? :)

Marta 

19 komentarzy:

  1. Też czytałam Bravo Girl, przywołałaś wspomnienia z dzieciństwa ;)
    Nie stosowałam nigdy domowych sposobów na upiększanie, na samym początku miałam podobną przygodę z jajecznicą na głowie, co skutecznie zniechęciło mnie do dalszych eksperymentów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie przygoda z jajecznica na wiele lat odstraszyła zatem doskonale rozumiem. Mimo wszystko ciesze się, ze ponownie spróbowałam tego sposobu i powiem więcej, jutro jajo znowu wchodzi do akcji :)

      Usuń
  2. Czasem takie domowe sposoby bywają najlepsze, ale brakuje nam wszystkim na to czasu, łatwiej kupić gotowca ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele w tym prawdy, chociaż z tym czasem to różnie bywa. wbrew pozorom niektóre maziugi nie sa skomplikowane w przygotowaniu i wystarczy chwila i maseczka gotowa.

      Usuń
  3. Te wszystkie rytuały zwykłam nazywać 'babcinymi sposobami'. Mój partner gdy widzi, że przygotowuję peeling kawowy, zaczyna przygotowywać narzędzia do odetkania prysznica ;) Koniecznie muszę spróbować maseczkę z żółtka i oliwy z oliwek. Ze swojej strony mogę zapewnić, że nic tak dobrze nie działa na cerę jak maseczka z płatków owsianych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak - domowe peelingi to niezłe zapychacze wanien i brodzików. chyba ze są na bazie cukru albo soli to się rozpuszczają przynajmniej trochę. A płatki owsiane to dobro ponad dobrem wiec i na skore muszą być świetne :)

      Usuń
  4. Kiedyś przyjaciółka przyszła do mnie na noc, to były jakieś okolice gimnazjum. Zrobiłyśmy sobie jakieś cudne maseczki na twarz i na dłonie. Po 10 minutach dowiedziałyśmy się, że przyjaciółka musi być na coś uczulona, bo biedna cała spuchła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest ta ciemna strona tego typu specyfików, chociaż gotowe kosmetyki również mogą uczulić. Ja mam tak z niektórymi kosmetykami z Ziaji - wystarczy ze zbliżę do twarzy, oczy zaczynają mi łzawic i jestem dosłownie spłakana.

      Usuń
  5. Zawsze zniechęcała mnie ta oliwa z oliwek. Włosy i tak mi się przetłuszczają a tu jeszcze ładować na nie tłuszcz? :) Może jednak zaryzykuję, bo stan moich włosów po lecie jest tragiczny. Myślę, że naturalne metody pielęgnacji są bardzo dobre, ale jednak trochę czasochłonne (i wymówka gotowa - nie mam czasu). Niedawno znalazłam fajny blog, gdzie można znaleźć sporo takich receptur http://zielonyzagonek.pl/uroda/. Ale jeszcze nic nie przetestowałam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam nawet takie zdjęcie z lat 90 tych: leżę na dywanie, twarz ukryta pod startą marchewką, a oczy pod plastrami zielonego ogóra, obok magnetofon, z którego, jak mniemam, dobiega głos Michaela Jacksona ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. powinnaś chyba poczytać blogi włosomaniaczek - tam jest pełno domowych sposobów :) sama z nich korzystam, właśnie próbuję odratować włosy, które po wakacjach, przeprowadzkach i innych perypetiach mega wypadają.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam takie domowe sposoby dbania o cere czy wlosy. Samodzielne przygotowanie peelengow cukrowych, kawowych czy maseczek na bazie awokado wcale nie jest trudne. Dzieki temu mamy pewnosc, ze kosmetyki nie sa naladowane chemia i spokojnie mozemy je aplikowac na twarz czy wlosy.

    O maseczce truskawkowej nie slyszalam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przyznam, że domowych sposobów nie stosowałam jak dotąd, ale z kilku źródeł słyszałam o skutecznych właściwościach fusów z kawy na cellulitis. Jedni stosują go z cukrem jako peeling inni nakładają na nogi i owijają folią aluminową. Wciąż zapominam przetestować te fusy na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam takie domowe sposoby czyt. to co się znajdzie w kuchni, do poprawienia urody. Jeśli zabraknie mi toniku a często to się zdarza to robię herbatę z rumianku lub czystka i po wystygnięciu przecieram nią twarz, ale zdecydowanie lepiej działa czystek.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno Cię tu nie było. Co słychać? :) Dziś nominowałam Cię do zabawy Liebster Blog Award. Jak znajdziesz chwilę to zajrzyj. :) http://pociagdozycia.blogspot.com/2015/09/liebster-blog-award-ja-tez.html

    OdpowiedzUsuń
  12. ja lubię domowe kosmetyki, ale chyba jestem na to trochę za leniwa, zwłaszcza teraz jak mieszkam za granicą i nie mam tak swobodnego dostępu do wszystkich produktów. poza tym trochę denerwuje mnie to mycie, dezynfekowanie naczyń, opakowań... ale efekty są świetne, więc chyba się zmobilizuję do wielkiego powrotu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam na razie parę sposobów, które działają: olejowanie włosów olejem kokosowym i peeling do ciała z kawy i oliwy z oliwek. Efekty są naprawdę dobre. Niestety nie znam żadnych maseczek na twarz, a bardzo bym chciała poznać. Może trzeba czegoś poszukać? Ostatnio zastanowił mnie zabieg laminowania włosów i dziś zamierzam go wykonać po raz pierwszy.
    Szukam też czegoś dobrego na przesuszoną cerę, bo niestety praca w suchym pomieszczeniu oświetlanym lampami przemysłowymi nieco daje mi się we znaki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie za dużo w tym babrania się, i jakoś wolę kupić produkt, który ładnie pachnie, ma ładną buteleczkę, i tak dalej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No ja też miałam kilka pomysłów. Kilka nie jest do dalszego przekazywania.. ;)
    Ale takie proste - szorowanie ostrą solą - aż do porysowania powierzchni, mycie różnych plam zmywaczem - opłakane efekty, szybkie mycie lustra ręcznikiem... ach było tego wiele!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedzenie Zakładników Codzienności oraz za Twój komentarz