22 lut 2015

W mojej sypialni

Śmiejemy się, że śpimy na gigantycznym klocku lego. A przecież doskonale widzieliśmy co kupujemy. Zdecydowanie  nie był  to kot w worku. W przestronnych ekspozycjach sklepów meble mają jednak jakieś inne proporcje. Zdają się być  bardziej zgrabne,  filigranowe. A potem bach - jak obuchem w łeb. Przywozisz to do domu, a to takie wielkie i rozłożyste, że zajmuje ci połowę przestrzeni.  Wtedy to zaczyna się proces ocieplania wizerunku. Wszystko po to, aby ułagodzić trudny charakter i ostre rysy delikwenta. Zarzucasz go puchatymi poduchami, ścielisz  mięciutki koc. Ustawiasz obok kolorowe kwiaty.  I robi się lepiej... 







Sypialnia to ważne miejsce w domu. Cieszę się, że w naszym mieszkaniu udało się zorganizować taką z prawdziwego zdarzenia.  Zdecydowanie przez większą część dnia nie wygląda tak schludnie jak teraz... Rozbebeszone po nocy łóżko czeka na nasz powrót z pracy. Rano nie ma chętnych do zaścielenia... Ale to przecież przywilej tego miejsca.
Małymi krokami miejsce to nabiera charakteru. Kilka tygodni temu pisałam o wymarzonych drobnostkach do mieszkania. Zakup jednej z nich został zrealizowany.  Udało mi się kupić komplet bawełnianej pościeli w naturalnych kolorach,  w planach mam jeszcze lnianą ( np. taką). Właśnie taka wydobywa całe piękno tapety zza łóżka. Brakuje tu jeszcze obrazów czy zdjęć na ścianach. W niedalekiej przyszłości pojawi się też duże lustro - zawsze chciałam mieć je oparte o ścianę.  Kolorystyka sprzyja wyciszeniu i odpoczynkowi. Lubię to miejsce :)







Marta

12 komentarzy:

  1. Moja sypialnia wyglada zupelnie inaczej, ale jedno mamy wspolne a mianowicie "rano nie ma chetnych do zascielenia..." pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przytulna ta sypialnia, aż bym się wkulnęła:) do łóżeczka:) U nas też nikomu ścielić się nie chce, ale jak po pracy wchodzę do sypialni to muszę to zrobić, bo patrzeć na te bety nie mogę..

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko moja sypialnia ma 1 stolik nocny...bo już na 2 brak miejsca u mnie brak...
    Lampa z IKEA to niestety coś czego nie udało mi się już kupić bo stany magazynowe były zerowe.Ale udało mi się znaleźć inną...Odważna tapeta jak na sypialnię, ale ściana obok ją uspokaja i wyodrębnia "dekorację"którą tworzy.
    Ps.Faktycznie klocek LEGO trochę, ale wszystko dookoła nadaje mu delikatności:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładny i stylowy ten klocek lego. Spałabym! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładną masz sypialnię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczna sypialnia. I tapeta jest piękna! Gdzie można taką dostać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze, aby dobrze czuć się w danym wnętrzu. Naturalne, spokojne kolory sprzyjają wyciszeniu i relaksowi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładnie :) wzorzysta ściana świetnie kontrastuje ze stonowanym wnętrzem :) i wcale to nie wygląda jak klocek lego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy wszystko u Ciebie w porządku? Dawno nie było nowego wpisu i trochę mnie to niepokoji. Czy może wakacje? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładna ta sypialnia, tapeta jest po prostu boska, no i ta lampa z Ikei też mi się podoba. Chciałam też taką sobie kupić, ale oczywiście się spóźniłam i musiałam zadowolić się taką led przenośną.
    Bardzo podobają mi się też te puchowe poduchy, bardzo takie lubię i planuję przy następnej wypłacie sobie zakupić podobne, tylko ciemniejsze. Miałam takie jak te twoje, jasne, ale się zniszczyły od częstego prania, a ciemnych chyba nie będę musiała prać tak często.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałam u siebie zrobić właśnie taką tapetę jak masz Ty, piękna jest! Ale mąż troszkę marudził że do naszej malutkiej sypialni nie bardzo będzie pasowała i nie wiem, może miał rację :) Teraz zastępuję ją pościelami w różne duże, ciekawe wzory, ostatnio nawet wpadła mi w oko fajna hurtownia pościeli i może coś nowego wybiorę w takim stylu :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedzenie Zakładników Codzienności oraz za Twój komentarz