19 sty 2015

Sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, które nie zrujnują Twojego budżetu

Kilka tygodni temu pisałam o moich makijażowych hitach ( klik). Sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała, które nie zrujnują Twojego budżetu to moi dzisiejsi bohaterowie. Piszę z pozycji zadowolonego konsumenta - nie dogłębnego  znawcy tematu i badacza składów, który studiuje łacińską  listę  na opakowaniu  z lupą w ręce. To nie dla mnie. Zatem z góry uprzedzam, że osoby mocno zaangażowane w takie quasi-naukowe badania mogą  się rozczarować lub z przerażeniem odkryć, że smaruję swoje ciało nader nieekologicznymi produktami. Nie znam się na tym, jeżeli zaś Ty się znasz, chętnie przeczytam Twoją opinię.

Dla mnie kosmetyk musi spełniać kilka kryteriów. Powinien być łagodny dla skóry  ( moje wrażliwe oczy od razu wyczują niebezpiecznego agresora, który sprawia, że pieką i łzawią ). Ważny jest dla mnie jego zapach ( szczególnie w przypadku kosmetyków do ciała) i miła konsystencja. Poza tym dobrze, jeżeli nie są szczególnie mocno naszpikowane tymi wszystkimi parabenami itd, ale przyznaję, że w tej kwestii kieruję się głównie informacjami z opakowania ( nie składem - na tym się nie znam) . Estetyka opakowania to kolejny ważny punkt, czasem nawet przesądzający o zakupie. Nie było tak jednak w przypadku żadnego z prezentowanych tutaj produktów, gdyż szczególną urodą nie powalają na kolana :) Ostatni czynnik to cena. Nie mogę pozwolić sobie na  kosmetyki z perfumerii. Szukam tych w drogeryjnych cenach. Jeżeli mamy punkty wspólne na tej liście czynników - zapraszam :)

tanie i dobre kosmetyki z drogerii

 

Sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji twarzy

 

 




Po pierwsze Ziaja i Oliwkowa Woda Tonizująca z wit.C. Przez kilka ostatnich lat nie używałam zbyt często kosmetyków Ziaji. Powód - zaczerwienione i piekące oczy oraz wrażenie przesuszenia skóry. Ta woda tonizująca, której aplikacja polega na spryskaniu buzi, jest dla mnie doskonała. Przyjemnie pachnie, koi skórę, odświeża i pobudza. Używam jej po wieczornym prysznicu oraz rano, przed nałożeniem makijażu. Czuję, że bedzie genialna na wiosnę i lato do odświeżania się np. podczas rowerowych eskapad.

Po drugie Aktywne Serum Nawilżające z Bielendy Super Power Mezo Serum. Otrzymałam je w prezencie gwiazdkowym, poleca je zaś moja siostra, która jest biotechnologiem i zna się trochę  na tych kosmetycznych sprawach w związku z pracą w laboratorium kosmetycznym. Serum dobrze się wchłania - zajmuje to dosłownie chwilę. Jest dosyć rzadkie, jednak przy aplikacji pipetką nie spływa z twarzy. Buzia po jego nałożeniu jest miękka, przyjemna w dotyku. Nie wiem, czy to jego zasługa, ale mam wrażenie zmniejszenia przebarwień.  Dla mnie dobry kosmetyk, zanim nie zaczaję się na jakieś renomowane  serum dla trzydziestolatek.


Sprawdzony lakier do paznokci  

 

 

lakier sally hansen opinia


Na ten lakier czaiłam się od dawna,  więc podczas jakiś promocji w drogerii, wreszcie go sobie kupiłam. Sally Hansen complete Salon Manicure nr 374 Mauve Along.  Ma piękny brudno-różowy kolor, który na moich dłoniach wygląda bardzo naturalnie. Wykończenie nie jest ani zbyt matowe, ani zbyt świecące. Dla mnie eleganckie i subtelne. Pierwsza warstwa wysycha szybko, druga w sumie też i nawet mi udaje się nie narobić na paznokciach nieestetycznych śladów. A co ważne dla osoby zmywającej ręcznie gary -  przy dobrych wiatrach utrzymuje się nawet 3 dni. Pewnie nie jest to mistrz trwałości, ale ja nie stosuję żadnych top-coatów. 


Sprawdzone kosmetyki do pielęgnacji ciała 

 

 



Krem do ciała Alterra to moje odkrycie. Za świetną cenę ( coś około 13 zł)  dostajesz ekologiczny, nienaszpikowany zbytecznie chemią krem do ciała, który otula  relaksującym zapachem. Moja przesuszona przez zimę skóra uwielbia jego aplikację. Używanie tego kremu to prawdziwa przyjemność. Skóra odzyskuje nawilżenie i ładny kolor. Będę kontynuować wiosną i latem, bo jego konsystencja jest dosyć lekka i rzadka. Taka nie zimowa, a bardziej wiosenna.





Krem do ciała Avon Planet SPA India Intensity. Używam go stosunkowo niedługo. Cudowny zapach to pierwszy z jego plusów, takich do wyhaczenia już na samym początku. Poza tym ma bogatą, maślaną konsystencję i na przemian a kremem z Alterry daje ukojenie skórze.

Czy znacie i stosujecie któryś z tych kosmetyków? 

Marta

11 komentarzy:

  1. Oj spróbuję tej mgiełki!Ja dodam do tego płyn do higieny instymnej rossmanna za 3,99 który nie ma SLS,SLES i można nim nawet myć głowę.Warto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobre z tym płynem do higieny intymnej (uśmiech). Ja preferuje prawie wszystkie produkty Ziaja! Mam ich wiele i musze powiedzieć, że są bardzo dobre. Mam wrażliwą skóre, więc moje kosmetyki musze wybierac bardzo ostrożnie. Do tego minimalistyczny design opakowań powoduje, że produkty te zdobią moją łazienkę (uśmiech). Choć mgiełki jeszcze nie znam, ale spróbuje! No i koniecznie tego balsamu Alterra, skoro tak zachwalasz!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki nie spróbowałam nie wierzyłam, jak produkty z SLS i SLES niszczą włosy, dzięki temu płynowi naprawdę mam je w lepszym stanie!

      Usuń
    2. dobrze wiedzieć :) dzięki Panno Matko

      Usuń
  3. Ten krem z Alterry chyba jest w dodatku wegański :) ja mam taki do rąk i faktycznie sprawdza się super, a do tego to superszybkie wchłanianie - lubię to! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do rąk nie znam, ale poszukam. Ja lubię tez kosmetyki z Alterry do włosów, dobrze się u mnie sprawdzają

      Usuń
  4. Będę próbować ten płyn. Tymbardziej, że nasze włosy po zimie są szczególnie zniszczone. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawi mnie mgiełka do twarzy, mam maseczkę z tej oliwkowej serii i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam żadnego z tych kosmetyków :). Jeśli o mnie chodzi, to przyjęłam taką zasadę: biorąc pod uwagę, że nie mam problemów ze skórą/cerą poza tym, że jest koszmarnie sucha (i szybko robią się zmarszczki :D) wolę zainwestować w dobry nawilżający krem czy serum a inne kosmetyki stosuję tańsze.
    Przekonałam się, że nie zawsze te drogie znaczy lepsze i nie sztuką jest mieć nieograniczone środki i wykupić pół salonu Chanel ;). A przykłady na tańsze nie znaczy gorsze, to m.in. zestaw cieni Chanel Les 4 Ombres u mnie się nie sprawdził. O wiele lepiej trzymają się i pokrywają powieki np. cienie Rimmel, których aktualnie używam. Czy nawet Inglot :)))
    Podobnie z płynem micelarnym. Kupiłam w aptece kilka kosmetyków Biodermy m.in. właśnie płyn Sensibio H2O. Zapomniałam go na wyjazd do rodziców i będąc w Biedronce kupiłam jakiś płyn za ok. 4 zł - między nimi nie widzę prawie żadnej różnicy. Może gdybym miała cerę wrażliwą wyglądałoby to inaczej, ale w tym wypadku spokojnie mogę kupować Biedronkowy i zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych. To samo z maskarą - polecona przez koleżankę Maybelline Colossal nie ustępuje w niczym maskarze Lancome, którą miałam wcześniej. Rozczarowałam się też kremami Biodermy. Nie nawilżają bardziej niż L'Oreal, których używałam wcześniej, tak że wracam do nich :). A za zaoszczędzoną różnicę w cenie może kupię sobie jakieś dobre serum typowo na kurze łapki :D.
    Jeśli chodzi o kosmetyki nawiżające do ciała, to dla mnie Numerem 1 jest Neutrogena. Używam melczka do cery bardzo suchej (biało-bordowe opakowanie), jest rewelacyjne - nawilża i wygładza skórę nie zostawiając tłustej warstwy. Bardzo dobre są też ich kremy do rąk, a te kosmetyki nie są przecież drogie, marketowe :).
    Nie kupuję modnych ostatnio kosmetyków, tzn. modnych przez opakowanie, bo dla mnie to zbędny wydatek, a "designerskie" opakowanie można sobie zrobić samemu, albo kupić - w Rossmanie widziałam mydła w płynie w fajnych, "aptecznych", brązowych pojemniczkach z pompką - ok. 6 zł :). Wystarczy pozbyć się kolorowej naklejki i zastąpić ją zrobioną własnoręcznie i możemy mieć bardzo designerskie mydło ;). Miałam zrobić post z tutorialem, ale kurczę nie mam czasu... :D

    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z Tobą Moniko, ze na dobry krem i serum do twarzy warto się trochę wykosztować. Twarz to nasza wizytówka :) Płynu z Biodermy tez używałam, ale równie dobry i dużo tańszy jest ten z Garniera. A pomysł na opakowania diy świetny i można w prosty sposób ujednolicić wygląd łazienki.

      pozdrowienia :)

      Usuń

dziękuję za odwiedzenie Zakładników Codzienności oraz za Twój komentarz